wtorek, 14 sierpnia 2012

TrapWire

Ciekawi mnie ogromnie kluczowanie wagi informacji przez polskie i światowe media, jako że temat ostatnich wycieków WikiLeaks - TrapWire, nie doczekał się swojego miejsca w polskich wiadomościach, tak telewizyjnych jak i internetowych, a i światowe, poza Guardianem, Daily Mail, Business Insider, NY Times i Russia Today i kilkoma pomniejszymi portalami, również potraktowały temat po macoszemu. Czyżby szpiegowanie obywateli przez państwowe agencje bezpieczeństwa i korporacje nie było dostatecznie istotne?

Od początku. TrapWire to system (oficjalnie) mający na celu przewidywanie potencjalnych zagrożeń terrorystycznych na podstawie monitoringu m.in. kamer przemysłowych, rozpoznawania twarzy, danych "przeglądarkowym" (te dwa wskaźniki nie zostały oficjalnie potwierdzone, ale są wnioskiem przecieków), wzorów zachowań i tworzonych na tej podstawie baz danych. Kojarzycie Toma Cruise i "Raport Mniejszości"? TrapWire dzieje się naprawdę, to jest znacząca różnica. Oczywiście kwestia poświęcenia prywatności na rzecz bezpieczeństwa może być dyskusyjna, ale pomysł współpracy systemu z korporacyjnymi gigantami takimi jak Dell, Wall-Mart czy Google, powinien wzbudzić niepokój wszystkich niedźwiadków w lesie. Inaczej: być może nie ma powodów do paniki, póki co system (oficjalnie) służy wyłącznie kwestiom kolektywnego bezpieczeństwa, aczkolwiek fakt, że jest on produktem stworzonym i obsługiwanym przez prywatną firmę oraz był proponowany innym prywatnym firmom, zasługuje na to by być zaprezentowanym na szerszym forum publicznym.



http://www.zdnet.com/google-salesforce-were-allegedly-offered-trapwire-spy-tool-7000002505/

http://www.businessinsider.com/trapwire-everything-you-need-to-know-2012-8

http://www.guardian.co.uk/world/2012/aug/13/trapwire-surveillance-system-exposed-leak?newsfeed=true


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza